Co zrobić z zadłużoną spółką z o.o.? Drzewo decyzji – Corpolex

Krótka odpowiedź brzmi: najpierw trzeba ustalić, czy spółkę da się jeszcze uratować, a jeżeli nie, należy wybrać legalną i bezpieczną ścieżkę uporządkowania sytuacji.

W praktyce najczęściej w grę wchodzą cztery rozwiązania:

  1. restrukturyzacja,
  2. dokapitalizowanie lub pozyskanie inwestora,
  3. sprzedaż udziałów połączona ze zmianą zarządu,
  4. likwidacja albo upadłość.

Wybór właściwej drogi zależy przede wszystkim od tego, czy spółka jest jeszcze wypłacalna, czy ma realną szansę na poprawę, jaki posiada majątek, jaka jest struktura zadłużenia oraz czy zarząd zdążył podjąć działania ograniczające ryzyko osobistej odpowiedzialności, w szczególności z art. 299 Kodeksu spółek handlowych.

Krok 1: Oceń sytuację spółki

Zanim podejmiesz jakąkolwiek decyzję, trzeba zebrać konkretne dane. Bez liczb nie ma strategii. W przypadku zadłużonej spółki intuicja zwykle nie wystarcza.

Na początek należy przygotować:

  1. listę zobowiązań

Warto ustalić zadłużenie wobec ZUS, urzędu skarbowego, kontrahentów, banków, leasingodawców, pracowników i innych wierzycieli. Kluczowe są kwoty, terminy wymagalności i informacja, czy wierzyciele rozpoczęli już windykację albo egzekucję.

  1. listę należności i majątku

Trzeba sprawdzić, czy spółka posiada gotówkę, należności od klientów, środki trwałe, zapasy, pojazdy, maszyny, nieruchomości, prawa majątkowe albo inne składniki, które mogą mieć realną wartość.

  1. aktualne dane finansowe

Samo roczne sprawozdanie finansowe często nie wystarczy. W kryzysie większe znaczenie mają aktualne dane z ostatnich miesięcy: bilans, rachunek wyników, zestawienie zobowiązań, płynność i prognoza najbliższych wpływów.

  1. test niewypłacalności

Trzeba sprawdzić, czy spółka utraciła zdolność do regulowania wymagalnych zobowiązań pieniężnych. Jeżeli opóźnienia w płatnościach przekraczają trzy miesiące, prawo przyjmuje domniemanie niewypłacalności. W przypadku spółki z o.o. należy też zbadać, czy zobowiązania pieniężne nie przekraczają wartości majątku przez okres dłuższy niż 24 miesiące.

To pierwszy i najważniejszy etap. Dopiero po nim można odpowiedzialnie odpowiedzieć na pytanie: ratujemy spółkę, sprzedajemy udziały, likwidujemy, czy trzeba przygotować się do upadłości.

Krok 2: Ścieżka A – ratowanie spółki

Jeżeli analiza pokazuje, że spółka ma realną szansę na powrót do normalnego działania, warto rozważyć działania naprawcze.

Dotyczy to zwłaszcza sytuacji, gdy problem ma charakter przejściowy, na przykład wynika z chwilowego spadku zamówień, opóźnień w płatnościach od klientów, utraty jednego kontraktu albo przejściowego problemu z płynnością przy nadal zdrowym modelu biznesowym.

Restrukturyzacja

Polskie prawo przewiduje cztery podstawowe rodzaje postępowań restrukturyzacyjnych:

  1. postępowanie o zatwierdzenie układu,
  2. przyspieszone postępowanie układowe,
  3. postępowanie układowe,
  4. postępowanie sanacyjne.

W praktyce często rozważa się przede wszystkim postępowanie o zatwierdzenie układu, ponieważ jest relatywnie szybkie i w dużej części prowadzone poza sądem. Dłużnik, przy udziale doradcy restrukturyzacyjnego, przygotowuje propozycje układowe i zbiera głosy wierzycieli, a sąd zatwierdza układ, jeżeli spełnione są ustawowe warunki.

Przyspieszone postępowanie układowe jest bardziej sformalizowane, ale nadal może być stosunkowo szybkie. Co do zasady jest przeznaczone dla spraw, w których poziom wierzytelności spornych nie jest wysoki.

Postępowanie sanacyjne jest najbardziej rozbudowane. Może dawać najdalej idącą ochronę, ale wiąże się także z większą ingerencją w funkcjonowanie spółki.

Restrukturyzacja może ograniczać ryzyko odpowiedzialności członków zarządu, ale tylko wtedy, gdy działania zostaną podjęte we właściwym czasie i doprowadzą do skutków przewidzianych w przepisach. Sama rozmowa z doradcą albo samo planowanie restrukturyzacji nie wystarczy.

Dokapitalizowanie

Jeżeli problemy są przejściowe, można rozważyć dokapitalizowanie spółki.

W praktyce może to polegać na:

  1. podwyższeniu kapitału zakładowego,
  2. dopłatach wspólników, jeżeli umowa spółki je przewiduje,
  3. pożyczce od wspólnika,
  4. wejściu inwestora zewnętrznego,
  5. sprzedaży części udziałów w zamian za finansowanie.

Ta ścieżka ma sens tylko wtedy, gdy spółka po zasileniu finansowym będzie rzeczywiście zdolna do dalszego działania. Samo wpompowanie pieniędzy w spółkę, która nie ma realnych perspektyw, może jedynie odsunąć problem w czasie.

Sprzedaż przedsiębiorstwa albo zorganizowanej części przedsiębiorstwa

Czasem możliwe jest przeniesienie działającego biznesu, na przykład klientów, kontraktów, marki, zespołu albo określonych składników majątku do innego podmiotu.

To jednak skomplikowana operacja prawna i podatkowa. Nie można traktować jej jako prostego sposobu na „pozostawienie długów” w starej spółce. Wymaga analizy odpowiedzialności za zobowiązania, skutków podatkowych, praw pracowniczych oraz ryzyka zarzutu pokrzywdzenia wierzycieli.

Taka transakcja może być rozwiązaniem w określonych przypadkach, ale powinna być przygotowana bardzo ostrożnie.

Krok 3: Ścieżka B — kontrolowane wyjście ze spółki

Jeżeli spółka nie ma realnych szans na uzdrowienie, często lepiej zaakceptować to odpowiednio wcześnie, niż miesiącami utrzymywać fikcję, że „jakoś się uda”.

Wtedy należy rozważyć jedną z trzech głównych opcji.

Sprzedaż udziałów

Sprzedaż udziałów może być właściwym rozwiązaniem wtedy, gdy wspólnik chce zakończyć swoje zaangażowanie w spółkę, a transakcja może zostać połączona ze zmianą zarządu i uporządkowaniem dokumentów korporacyjnych.

W praktyce taka transakcja może zostać przeprowadzona stosunkowo szybko, często w ciągu kilku lub kilkunastu dni. Nie oznacza to jednak, że można pominąć analizę zadłużenia i sytuacji zarządu.

Sprzedaż udziałów nie usuwa automatycznie odpowiedzialności za wcześniejsze działania albo zaniechania. Może natomiast ograniczyć ryzyka na przyszłość, ponieważ dotychczasowy właściciel wychodzi ze spółki, a po zmianie zarządu nie prowadzi już jej dalszych spraw.

To rozwiązanie ma największy sens wtedy, gdy jest przeprowadzone odpowiednio wcześnie, zanim problemy spółki przerodzą się w trwałą niewypłacalność, egzekucje komornicze i roszczenia kierowane bezpośrednio przeciwko członkom zarządu.

Klasyczna likwidacja

Likwidacja jest właściwa przede wszystkim wtedy, gdy spółka jest wypłacalna, ma majątek pozwalający na spłatę albo zabezpieczenie zobowiązań i można spokojnie zakończyć jej sprawy.

W ramach likwidacji trzeba zakończyć bieżące interesy spółki, ściągnąć należności, spłacić albo zabezpieczyć zobowiązania, upłynnić majątek i dopiero na końcu podzielić pozostałe środki między wspólników.

To rozwiązanie jest bardziej czasochłonne niż sprzedaż udziałów. W praktyce trzeba liczyć się z okresem co najmniej kilku miesięcy, a przy bardziej skomplikowanych sprawach nawet dłużej.

Likwidacja nie jest właściwą drogą, jeżeli spółka jest już niewypłacalna i nie ma środków na zaspokojenie wierzycieli. Wtedy trzeba analizować upadłość albo restrukturyzację.

Upadłość

Upadłość należy rozważyć wtedy, gdy spółka jest niewypłacalna i nie ma realnej możliwości przeprowadzenia skutecznej restrukturyzacji.

Nie jest to narzędzie „dla wygody zarządu”, ale ustawowa procedura przewidziana dla sytuacji, w której spółka nie jest w stanie wykonywać swoich wymagalnych zobowiązań.

Z punktu widzenia członków zarządu terminowe złożenie wniosku o upadłość może mieć kluczowe znaczenie. Jeżeli zarząd zbyt długo zwleka, ryzyko odpowiedzialności osobistej znacząco rośnie.

Czas trwania postępowania upadłościowego zależy od majątku spółki, liczby wierzycieli, skali sporów i działań syndyka. W praktyce może trwać od kilkunastu miesięcy do kilku lat.

Krok 4: Krytyczna kwestia czasu

W sprawach zadłużonych spółek najważniejszy jest czas reakcji.

Jeżeli spółka staje się niewypłacalna, zarząd powinien niezwłocznie ocenić, czy powstał obowiązek złożenia wniosku o ogłoszenie upadłości. Prawo upadłościowe przewiduje, że taki wniosek powinien zostać złożony nie później niż w terminie 30 dni od dnia wystąpienia podstawy do ogłoszenia upadłości.

Z punktu widzenia art. 299 k.s.h. znaczenie mogą mieć również działania restrukturyzacyjne, ale tylko wtedy, gdy zostaną podjęte we właściwym czasie i doprowadzą do skutków przewidzianych w przepisach, takich jak otwarcie postępowania restrukturyzacyjnego albo zatwierdzenie układu.

Sprzedaż udziałów połączona ze zmianą zarządu może być ważnym elementem uporządkowania sytuacji spółki i ograniczenia ryzyk na przyszłość. Nie zastępuje jednak automatycznie obowiązków, które mogły już powstać po stronie dotychczasowego zarządu.

Dlatego przed transakcją trzeba sprawdzić:

  1. czy spółka jest już niewypłacalna,
  2. kiedy powstały główne zobowiązania,
  3. kiedy stały się wymagalne,
  4. kto pełnił funkcję w zarządzie w kluczowym czasie,
  5. czy powstał obowiązek złożenia wniosku o upadłość,
  6. czy istnieje realna ścieżka restrukturyzacyjna,
  7. czy sprzedaż udziałów i zmiana zarządu rzeczywiście uporządkują sytuację na przyszłość.

Każdy dzień zwłoki po utracie płynności zwiększa ryzyko osobistej odpowiedzialności członków zarządu. Im wcześniej zostanie wykonana analiza, tym więcej bezpiecznych opcji pozostaje do wyboru.

Krok 5: Konsultacja przed decyzją

Każda z opisanych ścieżek ma inne konsekwencje prawne, podatkowe i biznesowe.

Nie da się odpowiedzialnie wybrać rozwiązania tylko na podstawie ogólnej porady z internetu. W jednej spółce najlepszym rozwiązaniem może być restrukturyzacja. W innej — sprzedaż udziałów i zmiana zarządu. W jeszcze innej — likwidacja albo wniosek o upadłość.

Decyzję trzeba podjąć w oparciu o konkretne dane: wysokość zadłużenia, strukturę wierzycieli, majątek spółki, historię płatności, sytuację zarządu i ryzyko odpowiedzialności osobistej.

Jak pomaga Corpolex?

W Corpolex analizujemy sytuację zadłużonych spółek z perspektywy właścicieli i członków zarządu. Nie zaczynamy od gotowej odpowiedzi, tylko od sprawdzenia, która ścieżka jest w danym przypadku najbezpieczniejsza i najbardziej racjonalna.

W ramach wstępnej analizy sprawdzamy między innymi:

  1. strukturę zadłużenia,
  2. stan majątku spółki,
  3. ryzyka po stronie członków zarządu,
  4. możliwość sprzedaży udziałów,
  5. zasadność zmiany zarządu,
  6. potrzebę restrukturyzacji albo upadłości,
  7. dokumenty konieczne do uporządkowania sytuacji spółki.

Jeżeli okaże się, że właściwym rozwiązaniem jest skup udziałów połączony ze zmianą zarządu, przeprowadzamy klienta przez cały proces: od analizy dokumentów, przez przygotowanie transakcji, aż po zmianę właścicielską i korporacyjną.

Jeżeli natomiast bezpieczniejsza będzie restrukturyzacja albo upadłość, mówimy to wprost i wskazujemy dalszą ścieżkę działania.

Sprzedaż udziałów i zmiana zarządu przeprowadzone w odpowiednim czasie mogą być dla właściciela realnym sposobem na zakończenie osobistego zaangażowania w spółkę i ograniczenie ryzyk związanych z jej dalszym funkcjonowaniem. Najważniejsze jest jednak to, aby nie czekać do momentu, w którym jedyną opcją pozostaje obrona przed wierzycielami, ZUS, urzędem skarbowym albo odpowiedzialnością z art. 299 k.s.h.

Podsumowanie

Zadłużona spółka z o.o. nie zawsze oznacza sytuację bez wyjścia. Kluczowe jest jednak szybkie i rozsądne działanie.

Najpierw trzeba ustalić, czy spółkę da się jeszcze uratować. Jeżeli tak, warto rozważyć restrukturyzację, dokapitalizowanie albo pozyskanie inwestora. Jeżeli nie, trzeba wybrać ścieżkę uporządkowania sytuacji: sprzedaż udziałów, likwidację albo upadłość.

Sprzedaż udziałów połączona ze zmianą zarządu może być bardzo praktycznym rozwiązaniem, zwłaszcza gdy właściciel nie chce dalej prowadzić spółki, a sprawy można jeszcze uporządkować na etapie właścicielskim i korporacyjnym. Taka transakcja nie jest magicznym sposobem na usunięcie odpowiedzialności za przeszłość, ale przeprowadzona odpowiednio wcześnie może ograniczyć ryzyko na przyszłość i pozwolić przekazać dalsze prowadzenie spraw spółki nowemu podmiotowi.

Najgorszym rozwiązaniem jest bierność. Gdy spółka traci płynność, każdy kolejny miesiąc bez decyzji może zwiększać ryzyko osobistej odpowiedzialności członków zarządu. Dlatego w zadłużonej spółce najważniejsze są trzy rzeczy: szybka analiza, właściwa decyzja i prawidłowe udokumentowanie podjętych działań.

 

Zadzwoń